sobota, 22 października 2016

Chleb z mąki mieszanej

Pomimo tego ze ja sama jestem na poście ,to inni domownicy prosili abym im upiekła chleba (to ze ja go nie zjem nie znaczy się ze inni maja nie mieć to co chcą ) i tak oto powstał chleb z maki orkiszowej (a ze miałam za mało owej maki na pełny przepis musiałam pokombinować z innymi makami ) i tak wyszedł następny fajny i podobno smaczny chlebek.

Składniki jakie użyłam do owego chleba:
200g maki orkiszowej typ 700
200g maki graham z orkiszem
100g maki żytniej typ 720
3 łyżki otrąb owsianych
3 łyżki oleju
1 łyżka błonnika jabłkowego(taki akurat miałam ,ale jak ktoś nie ma to może dać błonnik witalny,albo nie dodawać wcale)
1 łyżka siemienia lnianego złotego (jeśli ktoś nie ma proszę dodać inne siemię lub nie dodawać go wcale)
2 łyżeczki soli
ok.300ml wody (nie za gorąca i nie za zimna)
Na rozczyn :
100ml wody (nie za gorąca i nie za zimna)
8g drożdży instant
1 łyżeczka maki
1 łyżeczka cukru

Do miski wsypałam wszystkie odmierzone maki oraz sol,olej,otręby owsiane,błonnik,siemię i już wyrośnięty rozczyn (u mnie rozczyn wyrósł dość szybko jak na suche drożdże) a także powoli ale stopniowa dolewałam wodę i mieszałam to wszystko łyżką drewniana (można to zrobić przypuszczam w mikserze) ,ale póki nie sprawiało i nie stawiało oporu pod łyżką to mieszałam drewniana łyżką tak długo aż wszystkie składniki się ładnie połączyły i już nie potrzeba było wlewać wody (także wody dać tyle aby nie przedobrzyć ,moje ciasto miało zwarta całość ) .
Jak już wszystko się ładnie połączyło to jeszcze kilka razy w misce go pougniatalam i wszystko to razem odstawiłam do wyrośnięcia w cieple miejsce i przykryłam ściereczką lniana na 1h (jedna godzinę).
Po tym czasie jak ciasto podwoiło swoja objętość to wyjęłam go delikatnie z miski i na stole pougniatałam go trochę (tak z 5-7 minut) .
Następnie wrzuciłam go do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i odstawiłam znowu do wyrośnięcia na ok. 30 minut .
Po ok. 20 minutach jego wyrastania nastawiłam piekarnik na 200C góra-dol, i jak sie piekarnik nagrzał to wstawiłam go tam z keksówka (uprzednio posypałam trochę ziarnem słonecznika i ugładziłam mokra ręką a także nacięłam go nożem na gorze w taka "kratkę") na 200C piekłam swój chleb 15 minut ,a następnie zmniejszyłam do 180C i tu siedział najdłużej bo 30-35 minut ,a później jak ja to mam w zwyczaju wyjęłam go z piekarnika i na stole wyjęłam z keksówki a ponownie z papierem do pieczenia wstawiłam chleb na 150C na 10 minut (aby z każdej strony sie trochę podpiekł).


Chleb podobno jest bardzo smaczny (tak mówią domownicy).
Zycze smacznego.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...